Ostatnia aktualizacja: 10:00 24/10/2020

S Z C Z Ę Ś Ć   B O Ż E




Tym śląskim pozdrowieniem witamy Was na naszej stronie internetowej


Ojciec Święty Jan Paweł II, powiedział "Niech nie znika to piękne pozdrowienie "Szczęść Boże" i "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".

Jest nam niezmiernie miło, że odwiedziłeś naszą stronę. Znajdziesz na nich informacje o naszej posłudze duszpasterskiej, o wspólnotach, w których możesz pogłębiać swoją wiarę, a także dowiesz się co słychać w naszej parafii, jej historię.









STRONA PARAFI NMP WSPOMOŻENIA WIERNYCH W KATOWICACH na FB




Wykaz Mszy Świętych w internecie na parafialnym FB:

Od 6 czerwca transmisje internetowe zostają wstrzymane, z wyjątkiem nabożeństw
w środę po Mszy św. porannej i w piątek o godz. 17.30



Link do strony FB na której oneline są Transmisje Internetowe Liturgii

LINK DOTYCZĄCY GŁOSU DZWONÓW KOŚCIOŁA NMP WSPOMOŻENIA WIERNYCH W KATOWICACH WEŁNOWCU.

Dzwony z wieży kościoła.









SKARBONKA



Drodzy Parafianie i Przyjaciele parafii NMP Wspomożenia Wiernych.
Z serca dziękujemy za Waszą troskę i materialną pomoc w utrzymaniu naszej świątyni.
W czasie zagrożenia pandemią – gdy liturgia celebrowana jest z ograniczoną ilością wiernych – można to bezpiecznie uczynić bez wychodzenia z domu wpłacając na nw. konto bankowe.


"KONTO".


WAŻNE
Zarządzenia i Komunikaty Metropolity Katowickiego Arcybiskupa Wiktora Skworca





OŚWIADCZANIE PRZEWODNICZĄCEGO KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI PO DECYZJI TRYBUNAŁU KONSYTUCYJNEGO:


Poniżej link do treści listu podpisanego przez Stanislawa Gadeckiego Arcybiskupa Metropolity Poznanskiego Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski Wiceprzewodniczącego Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE).

TREŚĆ KOMUNIKATU.







Komunikat Przewodniczącego KEP.


Poniżej podajemy link do Komunikatu Przewodniczącego KEP z dnia 16 października 2020 r.

TREŚĆ KOMUNIKATU.







Informacja Kanclerza Kurii Metropolitalnej w sprawie dyspensy.


Poniżej podajemy link do Informacja Kanclerza Kurii Metropolitalnej w sprawie dyspensy z dnia 16 października 2020 r.

TREŚĆ KOMUNIKATU.







Komunikat w sprawie sytuacji epidemicznej.


Poniżej podajemy link do komunikatu wikariusza generalnego bp. Marka Szkudły rozesłanego w dniu 10 października 2020 r.

TREŚĆ KOMUNIKATU.






Komunia na rękę nie jest profanacją!.


Poniżej podajemy link do treści listu podpisanego przez Przewodniczącego Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Konferencji Episkopatu Polski.

TREŚĆ LISTU.







List o celebrowaniu liturgii w czasie i po pandemii COVID 19 do Przewodniczących Konferencji Episkopatów Kościoła katolickiego:


Poniżej link do treści listu podpisanego przez Prefekta Kardynała Roberta Sarah.

List Kongregacji do spraw Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.






LINK DO STRONY dot. Ograniczenia w kościołach tzw. obszaru czerwonego.

TREŚĆ.











ZARZĄDZENIE METROPOLITY KATOWICKIEGO W AKTUALNEJ SYTUACJI EPIDEMIOLOGICZNEJ Z DNIA 18 CZERWCA 2020 R.

Dotyczy-AKTUALNEJ SYTUACJI EPIDEMIOLOGICZNEJ.


Zarządzenie odnośnie do sprawowania posługi duszpasterskiej i liturgicznej z dnia 28.05.2020.

Dotyczy "ODWOŁANIA DYSPENSY".



LINK DO LISTY MSZY ŚW. ONELINE W TELEWIZJI I RADIO.

Wykaz stacji.










MYŚL TYGODNIA.

"... O Maryjo! Wyproś nam u Jezusa świętość ciała, jeżeli ta jest dla dobra duszy i zapewnij nam zbawienie wieczne ..."


ks. Bosko.




Trzydziesta Niedziela zwykła 25 października 2020; Rok A,

Największe przykazanie:


Walka o prawdziwą miłość.

"Był jesienny, smutny i szary dzień. Rodzina państwa Kowalskich siedziała w domu. Młode małżeństwo z dwojgiem malutkich dzieci jak zwykle nie mogło dojść do porozumienia. Sąsiedzi wielokrotnie słyszeli, jak młodzi się kłócili, a wrzaski budziły dzieci, które zaczynały płakać". Tak rozpoczyna się reportaż Trudna miłość. Okazuje się, że przyczyną wszystkich kłótni jest chorobliwa zazdrość męża, który wszędzie doszukuje się podtekstów i domniemanych zdrad. Jego żona, 30-letnia nauczycielka, codziennie musi wysłuchiwać niedorzecznych pretensji, a sceny zazdrości sprawiają, że zaczyna czuć obrzydzenie do męża. Reportaż kończy się decyzją o rozwodzie i wyprowadzce z domu.

Wbrew pozorom nie jest to rzadki problem współczesnych małżeństw. Coraz więcej ludzi przeżywa kryzys miłości. Nasuwa się jednak pytanie: Jakiej miłości? Czy zazdrosna miłość jest jeszcze prawdziwą miłością?

W dzisiejszej Ewangelii Jezus afirmuje miłość i na pytanie o największe przykazanie odpowiada jednoznacznie, że najważniejsza jest miłość. Nie poprzestaje jednak na tym stwierdzeniu, lecz podaje bardzo konkretne wskazania, w czym ona ma się przejawiać.



Najpierw ma to być miłość Boga, w której ważną rolę odgrywają uczucia i emocje. William Maugham (1874–1965), angielski pisarz i dramaturg, pisał, że "tragedią miłości nie jest śmierć. Tragedią miłości nie jest rozłąka. Tragedią miłości jest obojętność". Zatem prawdziwa miłość jest także afektem, choć nie tylko. Jeśli przyjście do kościoła czy modlitwa są przymusem i nie ma w pobożności miejsca na radość ze spotkania z Panem, taka miłość do Boga jest okaleczona. Może w tym miejscu trzeba zapytać siebie, jaka jest moja miłość do Boga oraz jakie uczucia towarzyszą mi podczas Eucharystii, kiedy przystępuję do spowiedzi czy klękam do pacierza.

Trzeba jednak pamiętać, że miłość to nie tylko uczucie. Miłość jest nade wszystko wyborem, a więc świadomym ofiarowaniem siebie drugiemu. Dlatego Jezus mówi: kochaj Boga "całym swoim umysłem" (Mt 22). Antoine de Saint-Exupéry pisał, że "miłość prawdziwa zaczyna się wtedy, gdy niczego w zamian nie oczekujesz". Świadome oddanie się Bogu powinno być wyborem całego życia, potwierdzonym w codzienności. Owa miłość do Boga zobowiązuje każdego z nas do pamiętania o Nim i liczenia się z Jego nauką. Leonardo da Vinci mawiał: "Im większy człowiek, tym głębsza jego miłość". A zatem im człowiek jest bliżej Jezusa, tym jego miłość jest głębsza, przez co staje się wartościowszym. I tu dochodzimy do jakże ważnego wskazania Mistrza z Nazaretu: jeśli kochasz Boga, musisz także "kochać bliźniego, jak siebie samego" (Mt 22). Niemiecki pisarz Friedrich Hebbel (1813–1863) mawiał, że "serce ma tylko ten, kto go ma dla innych". Można więc powiedzieć, że mąż z dzisiejszego przykładu to człowiek, który nie potrafił prawdziwie kochać, a poprzez zazdrość ranił serce żony. Jego miłość miała posmak egoizmu i zamknięcia się na bliźniego. Nie o takiej miłości mówił Jezus, apelując o przestrzeganie dwóch najważniejszych przykazań.

Kardynał Leo Joseph Suenens powiedział kiedyś, że "słowo miłość jest dziś dla chrześcijan przegraną bitwą, którą należy ponownie wygrać". Rodzi się jednak pytanie, jak to uczynić. Istnieje taki zestaw porad (przykazań) dla człowieka, który pragnie kochać dojrzale, kochać Boga i człowieka, tak jak Mistrz z Nazaretu:

1. Pomyśl, co mógłbyś zrobić dla kochanej przez ciebie osoby?
2. Zastanów się nad tym wszystkim, co oddala cię od kochanej osoby?
3. Podejmij kroki w celu okazania swej miłości kochanej osobie!
4. Zapomnij o sobie w chwili, gdy potrzebuje cię kochana osoba!
5. Walcz z negatywnymi myślami, które obniżają wartość kochanej osoby!
6. Szukaj rozwiązań trudnych spraw w dialogu z kochaną osobą!
7. Pod żadnym pozorem nie oszukuj kochanej osoby!
8. Dziel się swoją bliskością z kochaną osobą!
9. Oręduj u Pana za ukochaną osobą!

W dzisiejszej Ewangelii Jezus apeluje od każdego z nas o zweryfikowanie życia i przyjrzenie się swojej miłości. Módlmy się o prawdziwą miłość modlitwą brewiarzową:
Zapal w nas, Panie, ogień Twej miłości, aby w nas trwała ponad wszelką wiedzę,

Ponad języki ludzi i aniołów, płonąc dla Ciebie.
Miłość łagodną, czystą i cierpliwą, która o sobie nie pamięta,
Zło zapomina, dobrem się raduje, wlej w nasze serca.
Wszystko przeminie, gdy nadejdzie wieczność, wiara się skończy, nadzieja spełni.
Miłość zostanie, by się cieszyć Tobą w Twoim królestwie. Amen.



wg. nauczania ks. Janusza Mastalskiego.





ŚWIĘTO ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW SZYMONA I JUDY TADEUSZA 28 października:


Święty Szymon Apostoł:


Spośród apostołów Szymon jest postacią najmniej znaną. Pierwotna tradycja chrześcijańska potwierdza, że był bratem Apostołów - św. Jakuba Młodszego i św. Judy Tadeusza. W Martyrologium Rzymskim, pod datą 28 października czytamy: "W Persji zejście świętych apostołów Szymona Kananejczyka i Tadeusza, nazywanego także Juda. Szymon głosił Ewangelię w Egipcie, a Tadeusz w Mezopotamii. Następnie obaj przybyli do Persji, a nawróciwszy bardzo wielu do Chrystusa, zakończyli życie śmiercią męczeńską".
Ewangeliści Mateusz (10,4) i Marek (3,18), dali Szymonowi przydomek "Kananejczyk", co znaczy mniej więcej "gorliwy". Stąd wysuwa się czasem wniosek, że Szymon był entuzjastą religijnym. Święty Łukasz przydomek ten podaje w przekładzie greckim "Zelotes". Być może, że apostoł ten był przedtem członkiem stronnictwa "zelotów", o których pisze historyk Józef Flawiusz. Szymon apostoł swoje święto liturgiczne, dzieli z apostołem Judą Tadeuszem.
Relikwie Szymona mają znajdować się w Rzymie, w bazylice świętego Piotra, oraz Tuluzie.
W ikonografii św. Szymon w sztuce wschodniej przedstawiany jest z krótkimi włosami lub łysy, w sztuce zachodniej ma dłuższe włosy i kędzierzawą brodę. Jego atrybutami są: księga, kotwica, palma i piła (drewniana), którą miał być rozcięty, topór, włócznia.










Święty Juda Tadeusz Apostoł:


O życiu św. Judy nie wiemy prawie nic. Ewangeliście nadali mu przydomek Tadeusz. Jako syn Alfeusza i Marii oraz brat Jakuba Mniejszego, był bliskim krewnych Chrystusa Pana, dlatego nazywany jest także "bratem Pańskim". Był tym, który w czasie Ostatniej Wieczerzy zapytał Jezusa, dlaczego objawił się jedynie tylko uczniom, a nie światu, i w odpowiedzi usłyszał, że Ojciec miłuje każdego, kto zachowuje Jego słowa (J 14,22).
Juda Tadeusz jest autorem listu zaliczonego do świętych ksiąg Nowego Testamentu. Przestrzega w nich chrześcijan, by nie dawali się uwieźć przeciwnikom wiary i podaje im praktyczne wskazówki jak się wobec nich zachować. Tradycja podaje, że po rozejściu się apostołów głosił Dobrą Nowinę w Mezopotamii i w Persji, gdzie poniósł śmierć męczeńską, zabity pałkami lub włócznią. Jego relikwie przeniesiono później do Rzymu, gdzie w bazylice św. Piotra doznają czci do dnia dzisiejszego.



Kult św. Judy Tadeusza jest szczególnie żywy od XVIII stulecia w dwóch krajach - w Austrii i w Polsce. Jest patronem ludzi zajmujących się obróbką marmuru i drewna. Ale nie stąd wypływa jego wielka popularność. Nazywa się go często "patronem spraw beznadziejnych". Takie określenie wywołuje oburzenie teologów gdyż "u Boga bowiem nie ma spraw beznadziejnych i wszystko jest możliwe". Tyle jest problemów, wobec których człowiek staje bezradny, i jeżeli już nikt mu nie może pomóc, pozostaje zwrócić się do Boga za pośrednictwem Judy Tadeusza, który jako Apostoł, najbliższy współpracownik Chrystusa, po prostu zna się z Nim dobrze i tak jak każdy porządny Tadeusz zlecone mu sprawy skutecznie załatwia.

Święty Juda Tadeusz, jak każdy apostoł jest czasem przedstawiony z księgą lub listem (jest autorem Listu wchodzącego w skład Pisma Świętego).



Święty Juda Tadeusz zginął męczeńską śmiercią. Według różnych tradycji został zabity maczugą lub ścięty toporem. Dlatego na jego wizerunkach pojawia się broń, kojarzona z męczeństwem. Na ilustracji obok święty trzyma również palmę, która symbolizuje męczeństwo i jest atrybutem wszystkich męczenników.


W niektórych pismach apokryficznych (są to pisma o tematyce biblijnej, ale nie uznane za wiarygodne i natchnione) można przeczytać, że św. Juda Tadeusz był tym apostołem, który przekazał płótna grobowe Jezusa (Całun Turyński) królowi Abgarowi w Edessie. Stąd na wizerunkach apostoła pojawia się czasem trzymany przez niego w ręce lub zawieszony na szyi mały portret Jezusa.








Święto Rocznicy Poświęcenia Katedry w Katowicach - 30.10.2017.


Katedra katowicka jest centrum metropolii katowickiej, w skład której wchodzą - obok archidiecezji katowickiej - także diecezja gliwicka i opolska. Arcybiskupem metropolitą katowickim jest abp Damian Zimoń. Pomagają mu bp Gerard Bernacki oraz bp Józef Kupny.




Kaplica Najświętszego Sakramentu



Kaplica Ducha Świętego



Krypta katedry



Rys historyczny

Dwa lata po erygowaniu diecezji katowickiej, 5 czerwca 1927 roku, w uroczystość Trójcy Świętej, ówczesny biskup śląski Arkadiusz Lisiecki, symbolicznym wykopaniem ziemi pod fundamenty, rozpoczął uroczyście budowę katedry, według projektu Zygmunta Gawlika i Franciszka Mączyńskiego. Odpowiedzialność za budowę katedry, jako magister fabrice przejął ks. prałat Emil Szramek. Prace ziemne i przy zakładaniu fundamentów trwały do 1931 roku. 4 września 1932 roku wmurowano kamień węgielny. W roku 1934 mury osiągnęły wysokość 6 do 8 metrów. Wtedy to wszystkie wysiłki skupiono na budowie prezbiterium, którą zakończono w roku 1938. 5 maja tegoż roku, erygowano kurację z tymczasowym kościołem, którym było właśnie nowo wybudowane prezbiterium. W czasie wojny nie kontynuowano budowy. Okupanci nie zezwolili nawet na prowizoryczne zabezpieczenie istniejących murów i krypty. Po wojnie, w maju 1946 roku, podjęto znów prace budowlane. Budową kierował ks. dr Rudolf Adamczyk. W latach pięćdziesiątych, kiedy z diecezji wysiedlono biskupów, uwięziono ks. Adamczyka, kierownictwo budowy przejął narzucony przez władze komunistyczne wikariusz kapitulny, ks. Jan Piskorz.
Ulegając naciskom tychże władz, doprowadził do zmiany planów architektonicznych, skutkiem czego m.in. obecna kopuła jest o 38 metrów niższa od projektowanej, co zdecydowanie niekorzystnie zmieniło sylwetkę kościoła katedralnego. Dzięki ogromnemu wysiłkowi całej diecezji, pracy społecznej wielu ludzi, także kleryków Śląskiego Seminarium Duchownego, doprowadzono do konsekracji katedry. Dokonał jej 30 października 1955 roku, podczas trwającego wysiedlenia biskupów katowickich, biskup częstochowski Zdzisław Goliński.

Po powrocie Biskupów, przy nowej świątyni 20 grudnia 1957 roku erygowano parafię. Pierwszym jej proboszczem został ks. prałat Rudolf Adamczyk. Po II Soborze Watykańskim zmieniono pierwotną koncepcję wnętrza katedry, dostosowując wszystkie elementy jej wystroju do wymogów nowej liturgii. Autorami architektury wnętrza katedry są inż. arch. Mieczysław Król i artysta plastyk Jerzy Kwiatkowski. Prace związane z upiększeniem katedry trwają nieustannie. Przez 25 lat dokonywały się pod kierunkiem ówczesnego proboszcza - ks. prałata Henryka Zganiacza, od 1998 roku, kontynuowal je jego następca - ks. prałat Stanisław Puchała a obecnie proboszcz ks. Andrzej MARCAK






Tak miała wyglądać katowicka katedra




W latach pięćdziesiątych, kiedy z diecezji wysiedlono biskupów, uwięziono ks. Adamczyka, kierownictwo budowy przejął narzucony przez władze komunistyczne wikariusz kapitulny, ks. Jan Piskorz. Ulegając naciskom tychże władz, doprowadził do zmiany planów architektonicznych, skutkiem czego m.in. obecna kopuła jest o 38 metrów niższa od projektowanej, co zdecydowanie niekorzystnie zmieniło sylwetkę kościoła katedralnego.




Zapraszamy na Różaniec Św.


Zapraszamy na nabożeństwa różańcowe od poniedziałku do piątku (włącznie) o godz. 17.15, a w soboty i niedziele o godz. 16.15.


Mój różaniec
Tak różny w mym życiu
Ten z assyskich płatków róży
I z oliwkowego drzewa co rośnie w Ziemi Świętej
Kryształowy z Pierwszej Komunii
I ten fosforowy świecący nocą
I wytarty, ten babciny - czarny
Mój Różaniec
Odmawiany w pośpiechu
W kolejce do szkoły - niedoliczony
Odmawiany na palcach i
Na kluczach dziewięciu co
Zawieszone na szekli dziesiątej
I ten co w pracy liczony na wielkich
betonowych płytach
I ten pobożny, rozważany
wyklęczany na twardej posadzce kościoła
I ten wychodzony w pielgrzymkach,
wymodlony w górach
I ten zaniedbany, niezrozumiany,
odklepywany
Mój Różaniec
Tak różny w mym życiu
Wciąż Cię za mało
Autentycznego, szczerego, najprawdziwszego
Bukietu róż, zaniesionego przed tron
Zdrowaś Maryjo



Różaniec jest modlitwą zawierzenia, która kieruje nas przez Maryję do Jezusa. Odmówienie całej części różańca trwa 25 minut... To jedyne 25 minut z 1440 - które otrzymujemy od Boga każdego dnia!


RÓŻANIEC

W małej izdebce, tuż obok łóżka,
Z różańcem w ręku klęczy staruszka
Czemuż to babciu mówisz pacierze?
Bo ja w ich siłę naprawdę wierzę.

Wierzę, że te małe paciorki z dębiny
Moc mają ogromną, odpuszczają winy
Gdy zawiodą lekarze, gdy znikąd pomocy
Ja,grzesznik niegodny, korzystam z ich mocy

Pierwsza dziesiątka jest za papieża
Niech nami kieruje, Bogu powierza.
Druga w intencji całego Kościoła
Modlitwą silny wszystkiemu podoła.

Trzecia za męża, co zmarł i już w niebie
A może w czyśćcu, lub większej potrzebie
Czwartą odmawiam w intencji syna...
Przy tych słowach staruszka płakać zaczyna

Był dobry chłopak, lecz od ojca pogrzebu
Odwrócił się od Boga, złorzeczył niebu
Nie rozumiał, że Bóg w swojej miłości
Dał wolną wolę dla całej ludzkości.

Zaś człowiek dar ten bezcenny i hojny
Zamienił na chciwości, wyzysk i wojny
I teraz, gdy wypadek czy wojenna trwoga
Nie wini siebie, lecz zawsze Boga.

Myślałam, że syn, gdy założył rodzinę,
Gdy wziął na ręce swą pierwszą dziecinę,
Zrozumiał swe błędy, cel odnalazł w życiu
Lecz on mimo rodziny, pogrążył się w piciu.

Awantury, alkohol, płacz i siniaki
Czemu swym dzieciom los zgotował taki?
Nie było miłości, pieniędzy, jedzenia,
Spokój był tylko, gdy szedł do więzienia.

Ja zaś przez lata biorąc rożaniec do ręki,
Bogu polecam swych wnucząt udręki,
Lecz syn w nałogu trwał dalej uparty,
Z czwartej dziesiątki robił sobie żarty.

\"Lepiej piątą odmawiaj sama za siebie
Bo żyjesz tylko o wodzie i chlebie.
Na nic te posty i twoje modły,
Bo los już taki musi być podły.\"

Płacze staruszka, drżą wątłe ramiona.
Wie, że jest chora, niedługo skona.
Co będzie z synem, z jego rodziną?
Czy znajdą drogę prawdziwą, jedyną?

I zmarła nieboga. Wezwano syna
Ten twardo powiedział - nie moja to wina.
Lecz widząc w trumnie matki swej trupa,
Poczuł jak mu pęka na sercu skorupa.

Zobaczył rożaniec swej zmarłej matki,
W miejscu czwartej dziesiątki zupełnie gładki.
Nie ma paciorków - patrzy i nie wierzy,
Palcami starte od milionow pacierzy.

Tylko piąta dziesiątka była jak nowa,
Przypomniał swe kpiące o niej słowa.
Na palcach zobaczył od łańcuszka rany,
Wybacz mi - krzyknął - Boże mój kochany!

Ożyło w końcu syna sumienie,
Przysięgam ci matko, że ja się zmienię.
Całował zimne swej matki dłonie,
Twarz łzami zoraną i siwe skronie.

Rzucił nałogi, oddał się Bogu,
Szczęście gościło w ich domu progu.
I codziennie wieczorem, całą rodziną,
Różaniec mówili za matki przyczyną.

Autor: Jacek Daniluk z Białej Podl.










Następna strona