Ostatnia aktualizacja: 8:00 13/10/2019

S Z C Z Ę Ś Ć   B O Ż E




Tym śląskim pozdrowieniem witamy Was na naszej stronie internetowej


Ojciec Święty Jan Paweł II, powiedział "Niech nie znika to piękne pozdrowienie "Szczęść Boże" i "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".



18 kwietnia 1920 roku proboszcz parafii Michałkowice ks. Maksymilian Gerlich poświęcił tymczasowy kościół.


ks. Maksymilian Gerlich


Poniżej przezentujemy link do martyrologium ks. Maksymiliana Gerlicha

„BIAŁA KSIĘGA” Martyrologium duchowieństwa — Polska XX w. (lata 1914 – 1989) dane osobowe.

W przyszłym roku w kwietniu obchodzić będziemy 100 lecie istnienia parafii.




Jest nam niezmiernie miło, że odwiedziłeś naszą stronę. Znajdziesz na nich informacje o naszej posłudze duszpasterskiej, o wspólnotach, w których możesz pogłębiać swoją wiarę, a także dowiesz się co słychać w naszej parafii, jej historię.










MYŚL TYGODNIA.

Szczególną ufność naszą w czasach dzisiejszych budzi różaniec. To pokorne, a tak skuteczne lekarstwo na dni nawet najgroźniejsze.


Sługa Boży Stefan Kardynał Wyszyński.




XXVIII Niedziela Zwykła – 13 października 2019; Rok C, I
Wdzięczność:


Tematem dzisiejszego fragmentu Ewangelii jest wdzięczność, która jest ważną postawą zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym. Któż z nas tej wdzięczności nie pragnie. Każdy z nas przecież kiedyś komuś pomógł czy nadal pomaga.



Wszyscy mamy problemy, doświadczamy porażek, ale mamy też Boga i innych ludzi, którzy nam pomagają. Dlatego też, czytając dzisiejszy fragment Ewangelii, trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie: Co to znaczy być wdzięcznym? Tak często słowo "wdzięczność" jest nadużywane i nic nieznaczące.

Odpowiedź przynosi dzisiejsza liturgia słowa.
Najpierw czytamy: "Jeden z nich, widząc, iż jest uzdrowiony, wrócił". Ten, który był obcokrajowcem, wrócił. Dlaczego to uczynił? Wrócić oznacza pamiętać. Jeśli chcę być wdzięczny, muszę pamiętać. Zbliża się uroczystość Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny – w niedługim czasie odwiedzimy nasze cmentarze. Ta pamięć o bliskich zmarłych związana jest z wdzięcznością, choć szkoda, że wielu z nas ma tego świadomość raz do roku.

Pamięć o kimś jest także wdzięcznością. Tym bardziej ważna jest ta postawa wobec żyjących. Istnieje piękne niemieckie przysłowie: "Wdzięczność jest pamięcią serca". Każdy z nas ma swoich dobroczyńców, każdy z nas komuś coś zawdzięcza, a najczęściej są to nasi domownicy. Wdzięczność więc oznacza pamięć i wierność. Z drugiej strony tak często zdarza się, że zapominamy o imieninach, urodzinach, rocznicy ślubu! To są drobiazgi, ale przecież słowo "dziękuję" w ustach osoby, której pomogliśmy, jest jak swoista nagroda. Dlatego też wdzięczność jest pamięcią i wiernością, nade wszystko wiernością Bogu, któremu wszystko zawdzięczamy.

Ewangeliczny cudzoziemiec, kiedy wrócił do Chrystusa po uzdrowieniu, upadł na twarz, w ten sposób wyznając swoją wiarę. Dzisiaj każdy z nas klęka i w ten sposób wyznaje swoją wiarę. Jeśli jesteśmy komuś wdzięczni, powinniśmy to wyznać, wypowiedzieć.



Każdy z nas ma za co dziękować Bogu modlitwą. Powinniśmy także modlić się za naszych dobroczyńców. Jakże piękna i skuteczna jest modlitwa dziecka za matkę czy ojca, którym tak wiele zawdzięcza. Niemieckie przysłowie głosi: "Kto przyjął, niech mówi; kto dał, niech milczy". Wielkość człowieka nie polega na tym, że głośno mówi: "Pomogłem".

Jakże ważne jest, aby spotkać ludzi, którzy powiedzą nam nie tylko: "Dzięki za to, że mi pomogłeś", ale także: "Dzięki, że jesteś". Erich Fromm pisał: "Miłość zaczyna się rozwijać dopiero wówczas, gdy kochamy tych, którzy nie mogą się nam na nic przydać". Oby w naszej miłości i wdzięczności było jak najwięcej bezinteresowności.








XIX Dzień Papieski pod hasłem "Wstańcie, chodźmy!" - 13 października 2019r.




6-22 października 2019 r.

Każdego roku, w niedzielę poprzedzającą wybór Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową, w całej Polsce oraz środowiskach polonijnych obchodzony jest Dzień Papieski, podczas którego łączymy się w modlitwie z obecnym papieżem oraz zagłębiamy się w nauczanie św. Jana Pawła II.

Szczególnie widocznym znakiem obchodów XIX Dnia Papieskiego, który w tym roku przypada na 13 października, będzie przykościelna i publiczna zbiórka na fundusz stypendialny Fundacji "Dzieło Nowego Tysiąclecia". Fundacja od 19 lat prowadzi program stypendialny wyrównujący szanse edukacyjne młodzieży, pochodzącej z małych miejscowości. W tym roku obejmiemy pomocą ponad 2000 osób z 40 diecezji Polski, które określa się mianem „Żywego Pomnika św. Jana Pawła II”. Naszym celem jest kontynuowanie dzieła Jana Pawła II, który mówił, że to młodzież jest przyszłością narodu i trzeba jej zaufać.

Z okazji XIX Dnia Papieskiego, który w tym roku odbywa się pod hasłem "Wstańcie, chodźmy!" w woj. śląskim zaplanowano szereg wydarzeń:

6 października, godz. 10:00-15:00 Miasteczko Rodzinne z wieloma atrakcjami dla rodzin z dziećmi przy Parafii Trójcy Przenajświętszej w Rudzie Śląskiej – Kochłowicach.

9 i 10 października, godz. 18:00 Premiera musicalu „Józef Egipski” w wykonaniu Teatru Franciszka w Sali teatralnej Pałacu Młodzieży w Katowicach. Koszt biletu to 20-35 zł. Bilety na musical dostępne są tutaj.

11 października, godz. 18:30 Koncert inaugurujący obchody XIX Dnia Papieskiego w woj. śląskim w Parku Tradycji w Siemianowicach Śląskich. W programie występ kapeli "Wałasi" oraz uczniów ze Szkoły Podstawowej nr 13 im. J. Skrzeka w Siemianowicach Śląskich. Wstęp jest bezpłatny.

13 października, godz. 10:00 Msza Święta z udziałem stypendystów Fundacji KEP "Dzieło Nowego Tysiąclecia" w Parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Katowicach.

20 października, godz. 16:00 Koncert "Wstańcie, chodźmy – Ślązoki swojemu Ojcu" w Domu Kultury w Rybniku – Chwałowicach. W programie występ m.in. zespołu Karolinki z Jankowic oraz uczniów chwałowickich szkół. Wstęp jest bezpłatny.

22 października, godz. 18:30 Koncert galowy z okazji XIX Dnia Papieskiego na Akademii Muzycznej. W programie występ Akademickiej Orkiestry Symfonicznej. Wydarzenie za okazaniem zaproszeń.









Październik 2019 - Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny:




W Światowy Dzień Misyjny 2017 r. Papież Franciszek skierował list na ręce prefekta Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów, kard. Fernando Filoniego.
Papież ogłasza w nim, że w październiku 2019 roku będzie miał miejsce Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny z okazji setnej rocznicy opublikowania przez Benedykta XV Listu Apostolskiego Maximum illud.
Dokument ten pragnął rozbudzić w całym Kościele świadomość obowiązku misyjnego.

Ojciec Święty przypomniał znaczenie jakie Kościół w minionych stu latach przypisywał dziełu misyjnemu. Podkreślił szczególnie wkład św. Jana Pawła II, w którego wspomnienie iturgiczne ogłosił swój dokument. Zaznaczył, że przed stu laty Benedykt XV skierował swój list w okresie I wojny światowej, którą sam określił jako "bezsensowną rzeź".

"Także w naszych czasach, rozdartych tragediami wojny i zagrożonych smutną chęcią podkreślania różnic i wzniecania konfliktów, niech do wszystkich z odnowionym zapałem niesiona będzie Dobra Nowina, że w Jezusie przebaczenie zwycięża grzech, życie pokonuje śmierć a miłość strach, pobudzając do ufności i nadziei" - stwierdził Franciszek.

Ogłaszając planowany na październik 2019 roku Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny papież zaznaczył, że ma się on przyczynić do rozbudzenia świadomość missio ad gentes i podjąć z nową energią przemianę misyjną życia i duszpasterstwa. Chodzi o to, aby wszystkim wiernym leżało naprawdę na sercu głoszenie Ewangelii i przekształcenie ich wspólnot w rzeczywistości misyjne i ewangelizacyjne; aby rozwinęło się umiłowanie misji, będących "umiłowaniem Jezusa, ale jednocześnie miłością do Jego ludu".

Modlitwa zaproponowana przez papieża Franciszka
na Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny
Październik 2019

Boże Ojcze,
Twój Jednorodzony Syn,Jezus Chrystus,
po zmartwychwstaniu
powierzył swoim uczniom misję:
„Idźcie na cały świat i czyńcie uczniami wszystkie narody”.
Ty nam przypominasz, że przez chrzest
zostaliśmy włączeni w misję Kościoła.
Przez dary Twojego Ducha Świętego udziel nam łaski,
byśmy byli odważnymi i gorliwymi świadkami Ewangelii,
aby misja powierzona Kościołowi,
wciąż jeszcze daleka do zrealizowania,
mogła znaleźć nowe i skuteczne sposoby
niesienia światu życia i światła.
Spraw, byśmy tak działali,
aby wszystkie narody mogły spotkać się ze zbawczą miłością
i miłosierdziem Jezusa Chrystusa,
który żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,
przez wszystkie wieki wieków.
Amen.


Link do listu Papieża Franciszka.

Pełna treść listu.






Zapraszamy na Różaniec Św.


Zapraszamy na nabożeństwa różańcowe od poniedziałku do piątku (włącznie) o godz. 17.15, a w soboty i niedziele o godz. 16.15.


Mój różaniec
Tak różny w mym życiu
Ten z assyskich płatków róży
I z oliwkowego drzewa co rośnie w Ziemi Świętej
Kryształowy z Pierwszej Komunii
I ten fosforowy świecący nocą
I wytarty, ten babciny - czarny
Mój Różaniec
Odmawiany w pośpiechu
W kolejce do szkoły - niedoliczony
Odmawiany na palcach i
Na kluczach dziewięciu co
Zawieszone na szekli dziesiątej
I ten co w pracy liczony na wielkich
betonowych płytach
I ten pobożny, rozważany
wyklęczany na twardej posadzce kościoła
I ten wychodzony w pielgrzymkach,
wymodlony w górach
I ten zaniedbany, niezrozumiany,
odklepywany
Mój Różaniec
Tak różny w mym życiu
Wciąż Cię za mało
Autentycznego, szczerego, najprawdziwszego
Bukietu róż, zaniesionego przed tron
Zdrowaś Maryjo



Różaniec jest modlitwą zawierzenia, która kieruje nas przez Maryję do Jezusa. Odmówienie całej części różańca trwa 25 minut... To jedyne 25 minut z 1440 - które otrzymujemy od Boga każdego dnia!


RÓŻANIEC

W małej izdebce, tuż obok łóżka,
Z różańcem w ręku klęczy staruszka
Czemuż to babciu mówisz pacierze?
Bo ja w ich siłę naprawdę wierzę.

Wierzę, że te małe paciorki z dębiny
Moc mają ogromną, odpuszczają winy
Gdy zawiodą lekarze, gdy znikąd pomocy
Ja,grzesznik niegodny, korzystam z ich mocy

Pierwsza dziesiątka jest za papieża
Niech nami kieruje, Bogu powierza.
Druga w intencji całego Kościoła
Modlitwą silny wszystkiemu podoła.

Trzecia za męża, co zmarł i już w niebie
A może w czyśćcu, lub większej potrzebie
Czwartą odmawiam w intencji syna...
Przy tych słowach staruszka płakać zaczyna

Był dobry chłopak, lecz od ojca pogrzebu
Odwrócił się od Boga, złorzeczył niebu
Nie rozumiał, że Bóg w swojej miłości
Dał wolną wolę dla całej ludzkości.

Zaś człowiek dar ten bezcenny i hojny
Zamienił na chciwości, wyzysk i wojny
I teraz, gdy wypadek czy wojenna trwoga
Nie wini siebie, lecz zawsze Boga.

Myślałam, że syn, gdy założył rodzinę,
Gdy wziął na ręce swą pierwszą dziecinę,
Zrozumiał swe błędy, cel odnalazł w życiu
Lecz on mimo rodziny, pogrążył się w piciu.

Awantury, alkohol, płacz i siniaki
Czemu swym dzieciom los zgotował taki?
Nie było miłości, pieniędzy, jedzenia,
Spokój był tylko, gdy szedł do więzienia.

Ja zaś przez lata biorąc rożaniec do ręki,
Bogu polecam swych wnucząt udręki,
Lecz syn w nałogu trwał dalej uparty,
Z czwartej dziesiątki robił sobie żarty.

"Lepiej piątą odmawiaj sama za siebie
Bo żyjesz tylko o wodzie i chlebie.
Na nic te posty i twoje modły,
Bo los już taki musi być podły."

Płacze staruszka, drżą wątłe ramiona.
Wie, że jest chora, niedługo skona.
Co będzie z synem, z jego rodziną?
Czy znajdą drogę prawdziwą, jedyną?

I zmarła nieboga. Wezwano syna
Ten twardo powiedział - nie moja to wina.
Lecz widząc w trumnie matki swej trupa,
Poczuł jak mu pęka na sercu skorupa.

Zobaczył rożaniec swej zmarłej matki,
W miejscu czwartej dziesiątki zupełnie gładki.
Nie ma paciorków - patrzy i nie wierzy,
Palcami starte od milionow pacierzy.

Tylko piąta dziesiątka była jak nowa,
Przypomniał swe kpiące o niej słowa.
Na palcach zobaczył od łańcuszka rany,
Wybacz mi - krzyknął - Boże mój kochany!

Ożyło w końcu syna sumienie,
Przysięgam ci matko, że ja się zmienię.
Całował zimne swej matki dłonie,
Twarz łzami zoraną i siwe skronie.

Rzucił nałogi, oddał się Bogu,
Szczęście gościło w ich domu progu.
I codziennie wieczorem, całą rodziną,
Różaniec mówili za matki przyczyną.

Autor: Jacek Daniluk z Białej Podl.









Wwspomnienie św. Kaliksta I, papieża i męczennika, albo św. Małgorzaty Marii Alacoque, dziewicy - 14 października:


Następca papieża św. Zefiryna, został wybrany papieżem w 217 roku. Był szesnastym papieżem (wg listy kard. Mercati z 1942).

Kalikst był synem Domicjusza, z pochodzenia rzymianinem. Przez jakiś czas był niewolnikiem Karpofora, chrześcijanina i cesarskiego dworzanina. Przez nieszczęśliwe operacje bankowe, przez które roztrwonił znaczne kwoty, został wtrącony do więzienia w kopalniach Sardynii. Został uwolniony przez cesarza, za wstawiennictwem Marcji, wstąpił po powrocie do Wiecznego Miasta do stanu duchownego. Święceń diakonatu udzielił mu św. Zefiryn, biskup Rzymu. Zyskał jego zaufanie, a po jego śmierci wybrano go kolejnym papieżem, w 217 roku.

Przypisuje mu się wprowadzenie postu nazywanego Krzyżowymi Dniami, przez trzy dni przed Wniebowstąpieniem. Wybudował kościół p.w. NMP na Zatybrzu (Santa Maria in Tarstevere). Naprawił i znacznie rozbudował jeden z największych chrześcijańskich cmentarzy przy drodze appijskiej (Via Appia), nazwanych katakumbami Kaliksta (Coemetarium Callisti).

Św. Kalikst potępił naukę Sabeliusza, zwolennika skrajnego monarchianizmu modalnego, twierdzącego, że Pan Bóg jest jedną osobą, która objawiła się światu na trzy sposoby (modus).
Wydał dekret łagodzący rygoryzm i pozwalający na odpuszczanie grzechów ciężkich (mortalia).Z tego powodu doszło do sporów w łonie Kościoła, a św. Hipolit oskarżył papieża o laksyzm. Rozpoczął tworzenie parafii wiejskich na obrzeżach Rzymu.
Według niektórych źródeł św. Kalikst został uwięziony w 222 roku, a w czasie zamieszek wrzucono go z kamieniem młyńskim u szyi do studni.
Został pochowany na cemetarium Kalepodiusza, później jego doczesne szczątki przeniesiono do kościoła Najświętszej Maryi Panny na Zatybrzu. W 836 roku część relikwii św. Kaliksta trafiła do Fuldy, część do opactwa w Cisoing koło Lille, a stamtąd do katedry w Reims. Piotr Pruszcz w "Stołecznego miasta Krakowa kościołach i klejnotach" podaje, że relikwie św. Kaliksta były przechowywane w katedrze na Wawelu.

Św. Małgorzata Maria Alacoque, dziewica

Ta wielka święta przyszła na świat w 1647 roku w wiosce Verosvres w okręgu Charolais. Młodość jej naznaczyły cierpienia fizyczne i moralne. Już wówczas nie były jej obce doznania mistyczne. Małgorzata-Maria Alacoque wstąpiła do klasztoru wizytek w Paray-le-Monial 20 czerwca 1671 roku. Podczas rekolekcji poprzedzających jej obłóczyny (6 listopada 1672), Chrystus objawił jej prawdziwe powołanie duchowe. W dniu 27 grudnia 1673 roku Jezus powiedział jej, że serce Jego płonie miłością do ludzi. Ona zaś została wybrana, aby roztaczać wśród nich płomienie miłosierdzia, którego to Serce nie mogło pomieścić.

Młoda zakonnica miała jeszcze dwa objawienia Najświętszego Serca: w roku 1674 i w czerwcu 1675: Oto serce, które tak ukochało ludzi! - rzekł wówczas Chrystus ukazując swe Serce i polecając ustanowienie specjalnego święta ku Jego czci.
Małgorzata-Maria wiele wycierpiała od swych współtowarzyszek. Była jednak duchowo wspierana przez błogosławionego Klaudiusza z Colombiere. W roku 1684, po dokonaniu ostatecznego wewnętrznego oczyszczenia, została dopuszczona do mistycznych zaślubin z Chrystusem. Od tej chwili rozpoczyna pracę apostolską celem rozpowszechnienia nabożeństwa do Serca Jezusa. Będzie to szczególnym jej zadaniem jako wychowawczyni nowicjuszek. Również jej klasztor ofiarowuje się Bożemu Sercu w 1686 roku, zaś w 1688 zbudowano kaplicę poświęconą Najświętszemu Sercu. Święta umiera w wieku 43 lat, w dniu 17 października 1690 roku. Beatyfikowana w roku 1804 zostaje wyniesiona na ołtarze 13 maja 1920 roku.

Bez Eucharystii i Krzyża, nie mogłabym żyć, pisała Małgorzata-Maria. Od wczesnej młodości cała siłą uczucia szukała radości i pociechy w Najświętszym Sakramencie ołtarza. Jako zakonnica wszystkie wolne chwile spędzała przed tabernakulum, pragnąc być gorejącą świecą w obecności Jezusa-Eucharystii. Odczuwała również żywe pragnienie przyjmowania Go w Komunii Świętej. Pewnego dnia, Jezus rzekł do niej: Jeśli nie byłbym ustanowił Mego Świętego Sakramentu Miłości, zrobiłbym to z miłości dla ciebie, aby odczuwać radość zamieszkania w twej duszy i aby znaleźć przystań miłości w twym sercu.
Jezus ukazywał się jej zazwyczaj w obecności Najświętszego Sakramentu lub po przyjęciu Komunii Świętej. Właśnie podczas Komunii Świętej zostały jej udzielone największe łaski. Pierwsze i trzecie wielkie objawienie miały również miejsce przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Również w momencie przyjmowania Komunii Świętej podczas Mszy świętej celebrowanej przez Ojca z Colombiere, Jezus ukazał jej Swe serce w postaci płonącego ogniska, w którym także miały spłonąć ich serca.
Zdarzało się, że kiedy była chora, podczas podniesienia nagle zdrowiała. Czasem, podczas Komunii Świętej Hostia wydawała jej się rozpłomieniać jak słońce i wówczas Pan zbliżał się, aby na jej głowę włożyć koronę cierniową. Celem ustanowienia święta Najświętszego Serca, o które prosił Chrystus, było wynagrodzenie obelg i niewdzięczności popełnionych wobec Sakramentu Miłości. W ten sposób powiernica Serca Jezusa została sama świętą Eucharystii.











Następna strona